niedziela, 4 listopada 2012

O trzech takich,


czyli o trzech tacach mowa, które co prawda nie miały tak wybujałych przygód jak dwóch takich, ale kilka słów na ich temat powiedzieć się da. Pierwsza  taca a właściwie kosz powstał na zamówienie koleżanki, która dała mi pełną swobodę wykonania, a ponieważ mieszanie to moja specjalność zmieszałam papier z wydrukiem i kilkoma serwetkami a wszystko w  szaro-burym stylu shaby schic.



Z drugą było najmniej lub najwięcej roboty zależy jak na to patrzeć, bo jest przerabiana, jednak nie będę ryzykować i nie pokażę poprzedniej wersji, bo jeszcze powiecie, że ta "eks" była ładniejsza. Zmodyfikowałam ją zgodnie z zasadą, że lepiej mieć co zdjąć niż nie mieć czego założyć, czyli  zeszlifowałam i zamalowałam środek no i podmieniłam ozdóbki. Wydawało mi się, że to prosta technika i rzeczywiście jest prosta, co nie znaczy, że nie należy się do niej przyłożyć jak do wszystkiego zresztą. Widać nierówne cięcia obrazków w związku z czym damy mają pupy ucięte w różnych miejscach, jednak wrócę do tej metody z pewnością przyłożywszy się bardziej oczywiście.



Ostatnią metalową pomalowałam trochę za słodkim dla odmiany kolorem, więc aby ją nieco zdemonizować umorusałam jej boki patyną i chodziły mi po głowie cracle dwuskładnikowe, które zaczynają wysychać i pękać  chyba ze złości, że tak rzadko ich używam, jednak cierpliwości mi do nich nie starcza, bo czekać trzeba w nieskończoność a efekt często jest po prostu żaden.



I wspomnienie dwóch ostatnich, ale jakże różnych pod względem pogody weekendów.



I ktoś kto był bardziej zaskoczony i nieszczęśliwy z powodu opadów śniegu i załamania pogody od naszych drogowców.

















Cierpienie wpisane jest w życie. Jak Pan sobie z nim radzi?
Jedną z technik jest przytulenie nieszczęścia, rozpaczy, ciemności. Wydaje mi się, że w zmacdonaldyzowanej zachodniej umysłowości nieszczęście zawsze zostaje sierotą. A trzeba je wpuścić za próg, nie wyganiać na zimno. Bo jak się wygoni, to wróci kominem i zabije. Lepiej powiedzieć: - Słuchaj, tutaj nie ma dla ciebie specjalnie noclegu. Jak chcesz, możesz dwie-trzy noce przespać na podłodze. Masz tu herbatę, popatrzymy sobie w oczy, ale potem spierdalaj. Buddyzm nie mówi "jestem nieszczęśliwy", ale "jest i nieszczęście". To jest droga dla odważnych. Jest też takie piękne powiedzenie: "Życie to jest strumień, który raz niesie piękne kwiaty, a raz zwłoki zwierząt".
Krzysztof Majchrzak

51 komentarzy:

  1. przepiękna koszyk na pierwszej focie !
    wiesz... ostatnio mnie fatum jakieś prześladuje więc nie podoba mi się powiedzenie Majchrzaka ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno dziękuję za uznanie a fatum....tez miałam ostatnio taki czas i wydarzeń było tak wiele, że nie wytrzymałam i po nocach pełnych łez zaczęłam się z tego wszystkiego śmiać i zupełnie jakbym to wszystko tym śmiechem przegoniła rozwiało się. I jeszcze nie martw się na zapas to też jest rujnujące.

      Usuń
  2. Lubie te Twoje style mieszane, komponowanie papieru, wydruków,serwetek jesteś w tym mistrzynią. Co do nieszczęścia faktycznie trzeba je umieć przepuszczać przez dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamon serdecznie dziękuję a z tym nieszczęściem to ładnie powiedziałaś przepuścić przez dom jak przeciąg, ale trzeba go najpierw zrobić.

      Usuń
  3. Piękne prace! I cudnie pomieszane, bez względu na miejsce ucięcia pupy....Mogłabym gapić się na Twoje prace wciąż i wciąż:).
    A o cierpieniu mówić nie chcę........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo cięcia pupy mają jednak znaczenie a o nieszczęściu jak o szczęściu czasami trzeba coś powiedzieć w odpowiedniej dla siebie chwili oczywiście.

      Usuń
  4. Prace są przepiękne, gratuluję pomysłu i wykonania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle pięknie i piękne Twoje prace w zawsze rozpoznawalnym Twoim stylu:) I te pupy obcięte artystycznie też:) Mnie po fazie ferii barw zaczyna ciągnąć w ten szaro-buro- rustykalny kierunek:)
    A powiedzenie Majchrzaka tak trochę jak znane" Jeśli coś kochasz-puść wolno. Jeśli wróci-jest Twoje". Nic nie dzieje się bez przyczyny tylko czasem jest trudne do udźwignięcia....
    Miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemosyne to naturalne, że z czasem coraz bardziej ciągnie do stonowanych barw, ale ja bardzo lubię Twoje zwłaszcza ludowe wykonanie. Tego powiedzenia Majchrzaka nie znałam, ale jest świetne.

      Usuń
  6. Ja po prostu uwielbiam te Twoje mieszanki i uważam, że jesteś mistrzynią świata w dekupażowej kompozycji i z tego właśnie powodu niewyczerpanym dla mnie wzorem. Piękne tace!
    A to o cierpieniu - bardzo mądre, bo wszystkie uczucia po coś tam są i powinniśmy dać sobie prawo do ich przeżywania, szczególnie tych nieprzyjemnych, niepopularnych, wstydliwych, a nie chować głowę w piasek i udawać, że ich nie ma. Gdy się je oswoi, to od razu robi się człowiekowi lżej.
    A Roman... wygląda, jakby rozważał, czy aby nie machnąć sobie jakiegoś manicure z nudów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ren-yu mistrzostwo świata jak to pięknie brzmi, że i cierpieć od razu raźniej a Roman to nawet w te śniegi był w stanie kompleksowo przyjąć zabiegi kosmetyczne dla zabicia czasu.

      Usuń
  7. Fantastyczne, piekne, niepowtarzalne...! moglabym mnozyc przymiotniki okreslajace moj zachwyt :) Podoba mi się koszyk, jest absolutnie fantastyczny. Tace piekne, w twoim wydaniu ten transferowy motyw jest bardzo fajnie zrobiomy na tej oryginalnej owalnej tacy, a widzialam juz go tu i tam :)
    Pozdrawuam i zapraszam na candy :) eda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edo. Rzeczywiście tych motywów transferowych sporo się pojawia i chciałam zastosować akcent, który odróżni się od tych innych.

      Usuń
  8. Piekne!!!! Wszystko! Bardzo w moim stylu, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Какие чудесные работы, все так гармонично!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eleno i zapraszam częściej.

      Usuń
  10. Wszystkie tace są ładne, ale trzecia podoba mi się najbardziej. :) Mieszanie faktycznie wychodzi Ci wprost koncertowo. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Palmette lubię mieszać, choć zajmuje to sporo czasu.

      Usuń
  11. Jak już kiedyś pisałam, jesteś dla mnie mistrzynią postarzania przedmiotów w zacnym stylu shaaby, lubię go bardzo bo jest trochę mroczny a Ty ten mrok potrafisz okiełznać znakomicie i od razu jest pięknie!
    Tace cudne a słowa Krzysztofa Majchrzaka - pokrzepiające ;)
    serdecznie pozdrawiam1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulmo mrok jest dla mnie światłem w tym przypadku i cieszę się, że podobają Ci się słowa Majchrzaka. Najważniejsze, że mądre a że smutne? Życie też jest różne.

      Usuń
  12. Wszystkie fajne, ale ostatnia najfajniejsza jak dla mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Avreo dziękuję. Twoje magiczne oko jest bystre i wprawne i tym bardziej się cieszę.

      Usuń
  14. Dawno u Ciebie nie byłam, jak widzę całay czas trwasz w swoim nostalgicznym stylu.
    Pozdrawiam
    Betti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Betti zakleszczyłam się widocznie, ale nie mam potrzeby zmian na razie.

      Usuń
  15. Piękne tace, każda inna i każda cudna. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewulsianko za miłe słowa i za pozdrowienia.

      Usuń
  16. Taco-koszyk z pierwszego zdjęcia po prostu urzeka! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Arniko, że Ci się podoba, bo mnie też się podoba.

      Usuń
  17. Tace - pierwsza klasa ! Bardzo oryginalne i piękne zrobione,pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. E...tam po prostu ciężka praca, ale dziękuję.

      Usuń
  19. Sliczności. Zwłaszcza ta druga taca przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się Beato że Ci się podoba.

      Usuń
  20. Ach tace są rewelacyjne...cudowne wykonanie!!!

    Ślę ciepłe listopadowe pozdrowienia z uśmiechem serca*
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peninio dziękuję serdecznie za słowa uznania i za tak niezwykłe pozdrowienia.

      Usuń
  21. obejrzalam wszystko co tu masz. oczom nie wierze... cos pieknego twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olala cieszę się, że Ci się podobają moje prace, bp trochę się staram.

      Usuń
  22. Fantastyczne tace - po prostu piekne; nie moge sie napatrzec;) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, że się podobają przynajmniej nie wstyd pokazać światu. Dziekuję za pozdrowienia i również serdecznie pozdrawiam.
      Grażyna

      Usuń
  23. Witam! Zapraszam po odbiór wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu mam nadzieję, że sie nie pogniewałaś......

      Usuń
  24. Kochana normalnie oka oderwać nie można!
    Na pierwszej oczywiście od razu róże i lilijka mi wpadły w oko a druga ... mogłaby być moja ^^)
    Ostatnie powiedzenie jest właśnie dokładnie jak życie...
    choć chciałoby się aby dla każdego i zawsze były kwiaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Jomo za miłe słowa i pożalę się przy okazji, że mam straszne problemy aby wpisać komentarz na Twoim blogu. Cudem wpisałam się na candy a potem znowu nie mogłam się przedostać do komentarzy.

      Usuń
  25. Oglądałam wiele prac decoupage,(sama też coś tam sobie czasem zrobię)ale Pani jako jedyne mają taki "cudowny czar" jak zupełnie z innej epoki. Podziwiam i... no muszę to przyznać zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulo nie mów do mnie pani bom ja wcale nie taka wyniosła i dziękuję za ciepły komentarz. Bardzo się cieszę, że dostrzegłaś w moich pracach ten stary czar, bo chyba o to mi chodzi i dopinguje jeszcze bardziej. Pozdrawiam i zapraszam częściej.

      Usuń
    2. Wszystko rzeczywiście prezentuje się znakomicie. Pozdrawiamy.:)

      Usuń