poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Setka mi stuknęła!



No i stało się. Już po czterech trzech latach prowadzenia bloga dochrapałam się stu postów a tak niewiele brakowało bym przeoczyła tę jakże doniosłą uroczystość, czyli znowu jest okazja by poużywać sobie z fajerwerkami. Postaram się jednak by nie przytłumiły one treści, co nie jest prostym zadaniem dla moich, co bardziej kreatywnych zwojów, które w oka mgnieniu rozgrzewają się niczym huta szkła i konia z rzędem temu kto da radę je ujarzmić. 


Fakt, częstotliwość mam jakby kot napłakał a policzyłam nawet taki wpis, który nie mam pojęcia jak i dlaczego wciągnęłam w kopie robocze, jednak nie będę go wywlekać z blogowych lochów, bo świat nic na tym nie stracił.  Zastanawiam się, co będzie za kolejne cztery lata a zgodnie z obecnymi trendami  i niezbędnymi do życia teoriami na temat planowania życia powinniśmy to wiedzieć najlepiej już w poprzednim życiu, ale dla bezpieczeństwa nie będę też majstrować przy biegu zdarzeń żeby koniunktura nie obróciła się przeciwko. 




Zauważyłam jednak, że istnieje takie zjawisko jak wypalenie blogowe, bo euforia podobnie jak stan zakochania ma swoje granice i zwojom też potrzebny jest mały skok w bok albo przynajmniej haust świeżego powietrza. Człowiek to nie perpetuum mobile i bez zdarzeń podsycających sens zaczyna brakować motywacji a koktajl z marzeń i złudzeń przelewając się może spowodować przygaszenie tychże zwojów, które będąc organami specjalnej troski wymagają ciągłej stymulacji, choć każdy ma takie zwoje na jakie zasługuje. 


Oczywiście sami sobie jesteśmy winni, bo najpierw organizujemy sobie festiwal złudzeń i urojeń blokując i tak mizernie rozwinięty przez dekady ewolucji fragment wyobraźni odpowiedzialny za trzeźwe spojrzenie na siebie by potem się zdziwić, że były to jedynie fatamorganowe wykwity tejże wyobraźni, która opuszczona przez rozum nie dopuszcza do głosu krzty zdrowego rozsądku. Jednak póki co nie ma też recepty na używanie jedynie słusznej jego dawki zwłaszcza, że każdy zamiast kija woli wypasioną marchewkę i każdemu zdarzyło się zapędzić z nią w garści kozi róg.



I tak dzieląc nieszczęsne zwoje na czworo w każdą chwilkę wbijając szpilkę jak śpiewała Paktofonika dotarłam do pewnej własnoręcznie ozdobionej butelki, która zawiera może nie identyczną, ale zbliżoną do ilości postów ilość procentów, więc teraz z pełną premedytacją zamierzam wypić za zdrowie tych, którzy są prawdziwymi bohaterami, czyli tych, którzy tu zaglądają. Wasze zdrówko!

Jeśli zbudowałeś zamek w chmurach, twoja praca nie pójdzie na marne, bo wybrałeś idealne miejsce. Teraz musisz tylko dobudować fundamenty.

50 komentarzy:

  1. 4 lata to kawał czasu, warto się z tego tytułu napić :) a już z takiej butelki to tylko na zdrowie :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Miętowy stoliku gładko poszło i nawet obyło się bez kaca.

      Usuń
  2. gratuluję setki:) i rocznica 4 lat robi wrazenie, przynajmniej na mnie, pozdrawiam i kolejnych rocznic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko to rzeczywiście szmat czasu mam wrażenie, że to ze dwa lata i nie wiem czy chcę dotrwać do dwusetki. W każdym razie na razie. Pozdrawiam poświątecznie.

      Usuń
  3. Radosnej setki życzę! I kolejnych. Niekoniecznie planowanych. Niechę się po prostu dzieją swoim własnym rytmem.
    Mnie blogowe wypalenie dopada średnio 2 razy w roku, czasem myślę, że już mi się całkiem nie chce, ale takie niechcenie nie trwa dłużej niż dwa tygodnie, a najczęściej tylko tydzień...

    PS. A butelka bardzo, bardzo efektowna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Renatko jeśli chodzi o Ciebie wiem, że jesteś bardzo wytrwała i podziwiam Cię za to. Ja mam pierwszy większy kryzys a pytania po co nie dopadają na co dzień, ale z pewnością są zwiastunem zmian na razie nie wiem w jakim kierunku.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Aldi i za wykrzykniki też dziękuję!

      Usuń
  5. Witaj! Ucieszyłam się, bo Twój post to jak królik z kapelusza, który odpowiedział na moje pytanie, gdzie i dlaczego Ciebie nie ma tak długo! :) No, mam nadzieję, że już wiesz, że są pustki, po których zostaje tak niewiele, że nie sposób się pogodzić z takim brakiem! Nie rób tego znowu ok?! Ściskam mocno! Dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Doro za wywleczenie mnie z niebytu i bardzo miłe są Twoje słowa, ale czasem potrzebne sa przestoje sama zobaczysz i dlatego nie będę nic obiecywać, choć jeszcze raz serdecznie dziękuję za miłe słowa i również Cię serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. No to siup w kolejną setkę, bo taka napewno się przydarzy. Każda Twoja praca warta jest setki i osobnej setki komentarz. Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki Anonimowy Gościu za ten przemiły komentarz może jeśli chodzi o setki z kieliszka to siup łatwo przychodzi, ale o te blogowe to czasem jest ciężka orka.

      Usuń
  7. Cztery lata to szmat czasu w blogowym świecie. Ale nie ma co sie poddawać, nawet jak zwątpienie nas ogarnia i pytanie, po co to wszystko? Pamiętaj , ze masz grono osób którzy doceniają twoje prace i aż miło robi im się na sercu, gdy wczytują sie w twoje posty. Życze kolejnej setki.
    Ściskam mocno
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Edytko pamiętam i dziękuję za życzenia. Może się uda...

      Usuń
  8. I ja z chęcią i radością wychylę kieliszeczek z tak zacnej okazji i z tak interesującego szkła.
    Zwątpienie - naturalna kolej rzeczy dopada nas wszystkich, wraca co jakiś czas jak bumerang ale i jak on oddala się a wtedy wraca radość tworzenia i radość dzielenia się z wirtualnymi przyjaciółmi.
    Mam nadzieje, że ten bumerang nie będzie zbyt często do Ciebie wracał i będziesz nas cieszyć swoimi pracami i swoimi wpisami w kolejnych seteczkach postów :)
    pozdrawiam Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że kieliszeczek smakował wybornie i zakręcił w głowie nie mniej i nie więcej, ale tyle ile trzeba. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Gratuluję. Z Takiej butelki chętnie i ja bym się napiła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anstahe. Piłam z niej, co prawda nie bezpośrednio ale było miło i słodko.

      Usuń
  10. Gratuluję wytrwałości! Butla cudna i zachęcająca ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marto wszak na zachęcie świat stoi.

      Usuń
  11. Gratulacje i tylko się nie wypal bo ciągle zaglądam i dobrze się bawię podczytując :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Alicjo no właśnie o tym piszę może niezbyt wprost, bo i po co. Każdemu się zdarza.

      Usuń
  12. HOLA, acabo de descubrir tu blog , me quedo por aquí para ver mas cosas y te dejo l dirección de mi blog por si te apetece seguirm.Saludos
    maitedecopart.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku, myślałam, że obwieszczasz swoje urodziny:))
    Zdecydowanie za mało piszesz i chcę więcej, ale co ja mogę biedny miś. Na wypalenie zawodowe...wróć blogowe, mocnych nie ma i rozumiem, że zwoje odpocząć muszą. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwe to trochę tak chciałam żeby wyglądało to na urodziny, choć na szczęście jeszcze trochę a zwoje i tak robią swoje.

      Usuń
  14. No to drugiej setki i zdrówka.Siup z butelczyny na drugą nóżkę:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Butla bardzo na miejscu :) Gratuluję seteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadne fajerwerki nie są w stanie przykryć treści u Ciebie, Grażynko kochana! Gratulacje z okazji setki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Nostalgio treść też kosztuje trochę pracy.

      Usuń
  17. Gratuluję rocznicy i lekkiego pióra - miło się tutaj spędza czas... Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu lekkie pióro ciąży dopiero jak się je wygładzi coś dla ludzi spod niego wyłazi.

      Usuń
  18. Замечательный декор бутылочки!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Замечательный декор бутылочки!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję Donbass za odwiedziny i wszystkie wykrzykniki!!!!!!!!!

      Usuń
  20. Cóż, pozostaje mi tylko życzyć Ci następnej tak samo radosnej setki... i niech Cię wypalenie twórcze omija!
    A zrobić sobie własną butlę na opicie jakże doniosłego osiągnięcia - mocna rzecz ;) Bardzo zacnie wygląda!
    Dużo frajdy z życia, nie tylko blogowego, Grażynko, stymulacji zwojów i wcale nie musisz się spinać z częstotliwością, bo i tak zawsze będziesz cierpliwie oczekiwana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Inkwizycjio butla zawsze będzie mi przypominać o tym wydarzeniu i o to chodziło.

      Usuń
  21. Grażynko Miła :) dziękuję za wypite za zdrowie i wypijam w jego temacie za Ciebie, serdecznie gratulując Ci wytrwałości w pisaniu.i weny nieustającej dalej Ci życząc. :) Uścisków moc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Kasiu mam nadzieję, że nie miałaś za dużego kaca.

      Usuń
  22. Na zdrówko i życzę jak najmniej wypaleń, a jak najwięcej inspiracji i pięknych prac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eniutek. Czasem jednak trzeba odpuścić.

      Usuń
  23. Piękna setka! Zawsze ciekawie i uroczo, miło się tu zagląda.
    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Mono to dla mnie zaszczyt.

      Usuń
  24. Gratuluję setki! Fajnie, że jesteś! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję serdecznie kochana za krótki, ale jakże wymowny komentarz.

    OdpowiedzUsuń